Babeczki, muffinki, cupcakes ... nazw tych pyszności jest wiele. Te małe ciasteczka pieczone w papilotkach nie tylko przyciągają wzrok w każdej cukierni, ale cieszą podniebienie. Przepisów na ich wykonanie jest wiele. Sama jestem ciekawa ile ich uda mi się zgromadzić i wypróbować.
Przepis na Wielkanocne mini baby znalazłam tutaj. Pyszne, wilgotne z wyraźnym cytrynowym posmakiem bardzo, bardzo smaczne. Na pewno będą się pięknie prezentowały na świątecznym stole. Polecam.
Składniki na około 17 babeczek:
150g margaryny
150g cukru
3 łyżki mleka
3 żółtka
2 białka
250g mąki
1 łyżka cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku
aromat cytrynowy
Piekarnik nastaw na 200C. Przygotuj silikonowe foremki na babeczki.
Margarynę, cukier, żółtka i mleko wrzuć do misy miksera elektrycznego i ucieraj aż wszystkie składniki się połączą. W osobnym naczyniu wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia oraz cukier waniliowy. Stopniowo dodawaj suche składniki do masy w mikserze cały czas ucierając.
W osobnym naczyniu ubij białka. Delikatnie wmieszaj je do surowego ciasta.
Masę przełóż do foremek wypełniające je do 3/4 wysokości. Piecz około 20 minut.
Gotowe babeczki przełóż na kratkę do wystudzenia. Przygotuj lukier.
Składniki na lukier:
szklanka cukru pudru
3 łyżki mleka
kilka kropel ekstraktu cytrynowego
Wszystkie składniki włóż do miseczki i za pomocą łyżeczki energicznie ucieraj na gładką gęstą masę. Oblej babeczki gęstym lukrem obsyp cukrowymi dekoracjami.
Ostatnio znowu zrobiłam słoiczek pysznego kremu cytrynowego i zastanawiałam się jak go wykorzystać do wypieków. Co nie znaczy że mamy tutaj jakikolwiek kłopot z jego upłynnieniem, ale szkoda mi go było na wyjadanie łyżeczką ze słoiczka. Przygotowałam więc delikatnie cytrynowe babeczki z tego przepisu. Po upieczeniu wydrążyłam ciasto, tutaj chciałam się pochwalić moim, nie tak nowym już ale jeszcze nie prezentowanym na blogu, wycinakiem do muffinów. Wypełniłam wydrążone miejsce kremem cytrynowym i udekorowałam gęstym, białym lukrem. Jako że na wielu blogach zaczynają się już pojawiać wielkanocne wypieki, moje
muffinki ubrałam w wielkanocne papilotki i udekorowałam w jajeczka. Mam nadzieję, że ta dekoracja Wam się spodoba. Co do smaku to połączenie kwaśnego, cytrynowego kremu z bardzo słodkim lukrem bardzo mi odpowiada, ciasto było odrobinę suche, przywodziło na myśl spód tarty stąd może nazwa oryginału lemon meringue muffins. Polecam :)
Składniki na 12 muffinek:
350g mąki
105g cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżka świeżo startej skórki z cytryny (nie miałam świeżej cytryny stąd użyłam cytrynowego ekstraktu, który dodałam do mokrych składników)
1 łyżeczka soli
60ml oleju (użyłam rzepakowego)
250 ml mleka
2 białka jajek
1 łyżka ekstarktu cytrynowego (nie dodawaj jeżeli użyłeś/aś skórkę z cytryny)
Formę na muffiny wyłóż papilotkami. Piekarnik nastaw na 180C.
Do miski wsyp mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól i świeżo startą skórkę z cytryny wymieszaj. W osobnym naczyniu połącz mleko i olej oraz dodaj ekstrakt cytrynowy jeżeli nie dodałeś/aś wcześniej skórki.
Białka ubij na sztywną pianę.
Wlej mokre składniki do suchych, wymieszaj tylko do połączenia się składników. Następnie delikatnie wmieszaj do masy białka.
Ciasto będzie dosyć gęste. Przełóż je za pomocą dwóch łyżek lub gałkownicy do lodów, do papilotek wypełniając je do 3/4 wysokości.
Piecz w nagrzanym piekarniku 20 -25 minut. Przed wyjęciem nakłuj patyczkiem, jeżeli będzie suchy nie oblepiony kawałkami ciasta to znak że muffinki są gotowe. Przełóż babeczki na kratkę do wystudzenia.
W czasie kiedy babeczki stygną przygotuj lukier.
Lukier:
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki śmietany
odrobina mleka
Cukier puder wsyp do miseczki dodaj śmietanę i mieszaj łyżeczką aż powstanie gęsta, biała masa. Jeżeli będzie zbyt gęsta dodaj odrobinę mleka i mieszaj aż uzyskasz porządaną konsystencję.
Lemon curd można kupić gotowy lub przygotować według tego przepisu. Zwykle przygotowuję ten krem sama jest to odrobinę czasochłonny proces, ale zapewniam że warto.
Kiedy babeczki będą już zupełnie zimne wydrąż w każdej otworek. Do tego celu użyłam wycinaka do muffinek, można również użyć zwykłego noża. Wycięty otworek wypełnij lemon curd tak żeby krem wystawał nad powierzchnię babeczki. Następnie, za pomocą łyżeczki rozprowadź naokoło kremu lukier. Całość ma wyglądać jak sadzone jajko.
Przypomnienie przepisu na lemon curd.
Składniki na około 250 - 300ml lemon curd:
160 ml cukru
125 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryn (około 3 duże cytryny)
2 łyżeczki drobno startej skórki z cytryny
2 żółtka
1 jajko
125 ml niesolonego miękkiego masła
Do metalowej lub szklanej żaroodpornej miski wsyp cukier, dodaj świeżo
startą skórkę z cytryny (tylko żółtą część biała jest gorzka), wlej sok z
cytryny, dodaj żółtka i jajko. Wszystko dobrze wymieszaj. Następnie
umieść miseczkę nad garnkiem z gotującą się wodą, ale tak by miska nie
dotykała wody. Podgrzewaj masę od czasu do czasu mieszając aż
zgęstnieje, około 15 minut.
W międzyczasie przygotuj naczynie do którego przelejesz gorącą masę oraz
sitko o drobnych okach, tak żeby wyłapało drobinki skórki cytrynowej.
Na dno tego naczynia wrzuć masło.
Kiedy podgrzewana masa będzie już przypominać budyń przelej przez sitko
do przygotowanego naczynia z masłem. Przetrzyj masę przez sitko aby
pozbyć się ewentualnych grudek oraz cytrynowej skórki. Wymieszaj z
masłem, aż masło zupełnie się rozpuści. Przełóż do słoiczka i odstaw do
całkowitego wystudzenia.
Wielkimi krokami zbliżały się pierwsze urodziny mojej młodszej córeczki. Malutka, jak chyba każdy maluszek, uwielbia bawić się gumowymi zabawkami a zwłaszcza kaczuszkami. Wymyśliłam więc, że upiekę dla niej tort kształcie gumowej kaczuszki, aż pewnego dnia wpadła mi w ręce książka "What's New, Cupcake ?" i zobaczyłam tam babeczki w kształcie kaczuszek. Najpierw odłożyłam książkę i stwierdziłam, ze to niewykonalne, kaczuszki w książce zrobione są trochę innym sposobem i wyglądają o niebo lepiej. Później pogrzebałam w necie i znalazłam filmik tych samych autorów.
Poprzyglądałam się ich pomysłowi i w oparciu o to co było dla mnie dostępne zrobiłam swoje kaczuszki.
Zaczęłam od tego że upiekłam, kolejny już raz, babeczki cytrynowe według przepisu Rachel Allen z książki "Bake". Przypomnę przepis.
Składniki na 12 średniej wielkości babeczek i 10 mini babeczek:
125g miękkiego masła
125g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka ekstraktu z cytryny
2 jajka
150g mąki
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem:
100g miekkiego masła
około 200gcukru pudru
żółty barwnik spożywczy płynny
Dodatki i dekoracje :
dzioby i łapki - cukierki typu gumy rozpuszczalne, w kolorze pomarańczowym miękkie, aby łatwo było zmieniać ich kształt
oczka - okrągłe czekoladowe cukierki
kacze kuperki - białe pianki typu marshmallow
jadalny klej
niestety wykałaczki
No to do dzieła ! Zaczęłam od upieczenia babeczek.
Rozgrzej piekarnik do 180C. Wyłóż formę na muffinki papilotkami. Koniecznie muszą być żółte. Moje papilotki były średniej wielkości. Formę na mini muffiny wysmaruj tłuszczem, użyłam tłuszczu w spreju. Tutaj taka uwaga, piekłam mini muffiny, ponieważ nigdzie nie mogłam dostać mini pączków, o których wspominają autorzy przepisu.
Do misy robota kuchennego wrzuć masło i ucieraj do białości, dodaj cukier, ucieraj dalej, następnie dodaj ekstrakt cytrynowy oraz jajka cały czas ucierając. Co jakiś czas zeskrobuj łopatką masę ze ścianek misy robota. Po uzyskaniu puszystej, jasnej masy delikatnie wmieszaj mąkę i proszek do pieczenia.
Łyżką przełóż ciasto do papilotek, nie wyżej niż do 3/4 wysokości. Babeczki urosną wtedy aż do brzegów papilotki a ciasto nie "ucieknie" do góry. W razie gdyby uciekło można oczywiście ściąć później nożem, ale szkoda ciasta, przecież trzeba jeszcze upiec główki :). Piecz około 15-20 min.
Pozostałe ciasto przełóż do wysmarowanych gniazd formy na mini muffiny, też do 3/4 wysokości. Babeczki wyrosną wtedy ładnie na środku i główki będą ślicznie zaokrąglone. Piecz około 10-15 min.
Najlepiej sprawdzić patyczkiem czy są upieczone w środku. Po upieczeniu przełóż na kratkę do wystudzenia.
W międzyczasie zrób krem. Do misy miksera włóż masło, ucieraj i stopniowo dodawaj cukier puder do uzyskania puszystej masy. Pod koniec ucierania dodaj barwnik spożywczy, użyłam płynnego, który zwykle jest mniej wydajny od pasty więc wlałam aż 4 łyżeczki. W przypadku użycia pasty nalezy dodać do masy odrobinę mleka lub soku z cytryny tak jak na krem według tego przepisu .Krem powinien być gęsty, po nabraniu odrobiny kremy na łyżeczkę powinien się jej trzymać, i bardzo słodki.
W ten oto sposób wszystkie elementy kaczuszek są już przygotowane. Wystarczy je teraz połączyć.
Składanie kaczuszki krok po kroku:
Wybierz babeczkę w papilotce i mini babeczkę.
Zetnij nożem nierówne brzegi mini babeczki, aby uzyskać okrągłą główkę.
Piankę marshmallow przekrój po przekątnej.
Za pomocą kleju jadalnego przyklej główkę i kuperek kaczuszki. Piankę przyklej najkrótszym bokiem, jak na powyższym obrazku. Odstaw na bok.
Cukierek przekrój na pół, a następnie natnij w poprzek i palcami uformuj go w dziobek. Czubkiem noża zrób dwie dziurki na górnej części dzioba.
Przymocuj dziób do głowy kaczki, tutaj niestety jadalny klej był zbyt słaby, użyłam więc wykałaczki.
Za pomocą noża nałóż krem na kaczuszkę, nadając mu kształt rozwichrzonych piórek. Można w tym celu użyć trzonka łyżeczki.
Przyklej oczka, będą się świetnie trzymały kremu.
Składanie nurkujące kaczuszki:
Jak już wspomniałam miałam 12 babeczek oraz 10 mini babeczek. Dwie kaczki zostały bez głowy, zrobiłam więc dwie nurkujace kaczuszki.
Przyklej marshamllow do babeczki, tak jak powyżej.
Z cukierka ulep dwie kacze stópki
Nałóż krem na babeczkę
Wsuń stópki z obu stron kuperka. Patrz zielone zdjęcie powyżej.
Przyznam, że cały proces było odrobinę pracochłonny ;) Małym gościom bardzo się jednak pomysł podobał. Malutka też zjadła swoją kaczuszkę, bardzo jej smakowała.
TYLKO UWAGA NA WYKAŁACZKI. Podając te babeczki małym dzieciom trzeba wyjąć wykałaczki.
13 w piątek czekałyśmy na Ważnych Gości. Czas nam się strasznie ciągnął i moja córeczka zaproponowała żebyśmy upiekły babeczki. Dlaczego babeczki ? Wiadomo.. dla kremu. Ona zjada tylko tę część, na resztę nie starcza jej miejsca w brzuszku. A że chciałam podjąć tych Ważnych Gości czymś pysznym, podchwyciłam pomysł. Bazując na przepisie z tej strony przygotowałam cytrynowe babeczki z makiem i udekorowałam kremem cytrynowym.
Składniki na 12 babeczek:
225g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
175g drobnego cukru do wypieków*
skórka otarta z jednej cytryny
1 łyżka maku
3 jajka (użyłam 2 żółtka i 1 jajko)
1 łyżeczka ekstraktu cytrynowego
100g naturalnego jogurtu (użyłam greckiego, jest bardziej kremowy)
175g stopionego masła
* Nie byłby to 13-y w piątek gdyby coś dziwnego się nie wydarzyło. Otóż po raz pierwszy w życiu zapomniałam dodać składnika do ciasta i to akurat cukru. Zorientowałam się kiedy babeczki już się piekły. Delikatnie wyjęłam je z piekarnika posypałam każdą odrobiną cukru. Nie wiem czy dało to jakiś efekt, ale krem którym je udekorowałam zdecydowanie uratował sytuację, proszę tylko spojrzeć na zawartość cukru w kremie. Morał z tego taki, że ilość cukru w cieście nie gra roli jeżeli tylko będą maiły ładną górkę kremu :)
Składniki na krem:
225g masła
400g cukru pudru
sok z 1 cytryny
kilka kropel żółtego barwnika spożywczego
kolorowy maczek do dekoracji
Rozgrzej piekarnik do 180C. Przygotuj formę na babeczki. Wyłóż ją papierowymi papilotkami.
W misce wymieszaj mąkę, cukier :), skórkę otartą z cytryny (wykorzystaj tylko żółtą część skórki) i mak.
W osobnym naczyniu umieść jogurt, ekstrakt cytrynowy, dodaj jajka dobrze wymieszaj np. widelcem. Wlej tą mieszankę do masy suchych składników oraz dodaj roztopione i przestudzone masło. Dobrze wymieszaj. Wyłóż ciasto do papilotek, nie wyżej niż 3/4 wysokości. Piecz około 20 min. Sprawdź wykałaczką czy ciasto jet upieczone w środku. Jeżeli na patyczku zostają odrobinki mokrego ciasta, włóż babeczki z powrotem do piekarnika na kilka minut. Po upieczeniu wyciągnij babeczki z formy, ułóż na kratce do wystudzenia.
Przygotuj krem. Włóż odmierzoną porcję masła do misy robota kuchennego i ucieraj do białości. Dodaj połowę ilości cukru, ucieraj dalej. Kiedy masa będzie puszysta dodaj sok z cytryny i barwnik oraz pozostały cukier. Ucieraj dalej do uzyskania puszystego kremu. Przełóż do rękawa cukierniczego i udekoruj każdą babeczkę. Posyp kolorowym maczkiem. Smacznego :)
Jak widać nie mogłam oprzeć się degustacji w trakcie robienia zdjęć :)
Już prawie Wielkanoc :) a na naszym stole będą się pięknie prezentowały cytrynowe babeczki :) Przepis z książki Rachel Allen "Bake"
Składniki na 12 babeczek:
125g masła
125g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka ekstraktu z cytryny
2 ubite jajka
150g mąki
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Propozycja dekoracji
Nagrzej piekarnik do 180C. Wyłóż formę do muffinek papilotkami. Możesz użyć ładnych, kolorowych ponieważ masa jest jasna i po upieczeniu wzorek będzie nadal widoczny.
Do misy miksera włóż masło, przez chwilę ucieraj dodaj cukier ekstrakt cytrynowy i ucieraj aż masa będzie puszysta. Stopniowo dodawaj ubite np. widelcem jajka. Wmieszaj do masy mąkę i proszek do pieczenia. Łyżkami przełóż do papilotek. Piecz około 20 min. Sprawdzaj wykałaczką czy masa w środku jest upieczona. Jeżeli patyczek jest suchy po wyciągnięciu z babeczki to znaczy, że babeczki są upieczone.
Wyjmij z formy i wystudź na kratce.
Do dekoracji użyłam jajek czekoladowych w lukrowych skorupkach, rozpuszczonej białej czekolady oraz zielonego gotowego kremu Dr. Oetkera. Krem można zrobić samemu korzystając z przepisu zamieszczonego przy Babeczkach Waniliowych używając zielonego barwnika.